LIST KSIĘDZA STEFANO GOBBIEGO NA ROK 2006 DO WSZYSTKICH CZŁONKÓW DUCHOWNYCH I ŚWIECKICH KAPŁAŃSKIEGO RUCHU MARYJNEGO NA ŚWIECIE

Mediolan, 1 stycznia 2006

Ave Maria!

Do Odpowiedzialnych za Narodowe i Regionalne Oddziały KRM

Najdrożsi,

Na początku tego nowego roku jestem duchowo blisko Was z moim serdecznym życzeniem pokoju. W czasie ubiegłego roku Pan odwołał do siebie siostrę zakonną Łucję z Fatimy i papieża Jan Pawła II, którzy w sposób szczególny byli związani z naszym Ruchem. Teraz polecenie rozpowszechniania w Kościele i w świecie ofiarowania i poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi jest powierzone Kapłańskiemu Ruchowi Maryjnemu.

Niepokalane Serce Maryi jest darem, który Najświętsza Trójca ofiarowuje ludzkości dla ratunku i Kościołowi dla pełnej odnowy. W Niepokalanym Sercu Maryi są kształtowani Apostołowie nowej ewangelizacji. Nowa nie w takim sensie, że inna, ale ponieważ ewangelizacja musi być dziś głoszona z nową siłą, z nową odwagą, z nową niezachwianą wiernością.

W 2005 mogłem uczestniczyć w Wieczernikach Okręgowych w Brazylii, Argentynie, Urugwaju, Paragwaju, Boliwii, Peru, Włoszech, Republice Czech, Słowacji, na Węgrzech, w Chorwacji, Słowenii, Szkocji, w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Odwiedziłem 75 miast, 35 razy leciałem samolotem i przewodniczyłem 95 Wieczernikom, w których wzięło udział 58 biskupów, 1600 duchownych i 510 tysięcy wiernych.

W Irlandii rozchorowałem się na zapalenie oskrzeli, z powodu czego zostałem przyjęty do szpitala.

Co do rekolekcji, które się odbyły w Collevalenza, w formie Wieczernika, wziął w nim udział 1 Kardynał, 16 Arcybiskupów i Biskupów oraz około 300 duchownych z pięciu kontynentów.

Tak mnie cieszy wasze wspaniałomyślne zobowiązanie przynależności do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, dla szerzenia Wieczerników pośród duchownych i wierzących świeckich, a zwłaszcza Wieczerników rodzinnych. Sercem i modlitwą zostaję z wami w łączności zwłaszcza z tymi, którzy żyją w wielkich trudnościach z powodu poważnych chorób lub cierpień duchowych i moralnych. Niepokalane Serce Maryi staje się coraz bardziej Ołtarzem, na którym jesteśmy poświęcani na ofiarę jako żertwa dla zbawienia świata.

Powierzam Woli Pana oraz planom Niepokalanego Serca Maryi wypełnienie programu Wieczerników, które przygotowałem na ten rok.

 

1. REKOLEKCJE

W Collevalenza, od 25 czerwca do 1 lipca, przy Sanktuarium Miłości Miłosiernej, odbędą się Rekolekcje dla Biskupów i Kapłanów Kapłańskiego Ruchu Maryjnego Europy, Ameryki, Afryki, Azji i Oceanii.

Informuję was:

a) będzie miejsce dla wszystkich w tym samym Domu. Dopuszczam obecność niewielkiej liczby świeckich i tylko tych, którzy są odpowiedzialni za Ruch;

b) zachęcam kapłanów posiadających intencje, aby dzieląc się nimi zaofiarowali pomoc braterską tym, którzy doświadczają trudności;

c) wszystkie informacje i zapisy jak zwykle u

P. Florio Quercia S.J. - Via Fagiuoli 1 57125 Livorno.

Tel./Faks (0039)586211082.

Telefon komórkowy osobisty (0039)3336322248. E mail: querciaflorio@tiscali.it

 

2. WIECZERNIKI ZA GRANICĄ

Wiek i moje niepewne zdrowie przeszkadzają mi rozwinąć program Wieczerników, gdyż byłoby to dla mnie zbyt ciężkie. Niemniej od 13 stycznia do 5 kwietnia przebywałem w Brazylii, Argentynie, Urugwaju, Paragwaju, Boliwii, w Peru i Republice Dominikany; od 27 maja w Londynie. 2 czerwca będę w Padwie; 8 czerwca w Loreto. 24 czerwca udam się do Słowenii; a we wrześniu i październiku do Francji, Hiszpanii i Portugalii, zgodnie z programem, który zostanie jeszcze doprecyzowany.

 

3. ZADANIE, KTÓRE MATKA BOŻA NAM POWIERZA

Zadanie, które Maryja powierza nam, duchownym i wiernych świeckim z Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, poświęconym do Jej Niepokalanemu Sercu, to być Apostołami nowej ewangelizacji. Musimy głosić z nową siłą, z nową odwagą, z odnowioną i niewzruszoną wiernością, orędzie, które Jezus powierzył swemu Kościołowi. Dlatego musimy być w pełni świadomi przeszkód, które dziś sprzeciwiają się Ewangelii. Należą do nich: relatywizowanie dogmatów; naturalizm w Piśmie Świętym; przyzwalanie w sprawach moralnych; niezdyscyplinowanie w liturgii; brak posłuszeństwa Posłudze Papieża; zaniedbania w Eucharystii, globalizm religijny.

 

- Relatywizowanie dogmatów

Żyjemy w głębokim kryzysie wiary, prowadzącym do szerzenia się coraz większego odstępstwa.

"Jest wielki zamęt w tej chwili w świecie i w Kościele, i jego celem jest wiara" (Paweł VI).

"Mieć wiarę jasną, według Credo Kościoła, to sprawa fundamentalna. Tymczasem relatywizm, czyli miotanie się to tu, to tam pod wpływem jakiegoś wiatru nauki, ukazuje się jako jedyną postawę będącą na wysokości współczesnych czasów. Tworzy się dyktaturę relatywizmu, która nie uznaje niczego jako ostatecznego i za jedyny punkt odniesienia uważa własne ja i swoją wolę" (kard. Józef Ratzinger, 18 kwietnia 2005).

Do tego relatywizmu, który dziś włada także w teologii, dołącza się dążenie do nieprzyjmowania ostatecznego charakteru prawd wiary. Niektórym się zaprzecza, inne się całkowicie ignoruje.

"Jako Apostołowie ostatnich czasów powinniście w tych dniach wielkiego odstępstwa ogłaszać wszystkim, aż po krańce ziemi, Ewangelię Jezusa. Pośród wielkiej ciemności, która opadła na świat, szerzcie światło Chrystusa i Jego Boskiej Prawdy." (Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, 533f, 8 grudnia 1994).

Ogłaszajmy wszystkie prawdy wiary katolickiej, nawet te, o których dziś się już nie mówi. Mówmy o śmierci, o sądzie Bożym, o Piekle, Czyśćcu, Raju, Krzyżu, który nas ocala od grzechu, oddzielającego nas od Boga, o konieczności życia zobowiązaniami chrztu i pójścia drogą, którą Jezus nakreślił dla nas w swojej Ewangelii.

"Rozlewajcie Moje Światło, głosząc Ewangelię Jezusa z mocą i wiernością. Powinniście głosić Jego Boskie Słowo z taką samą jasnością i prostotą, z jaką oznajmił je wam Jezus. 557f; 15 listopada 1995).

 

b) Naturalizm w Piśmie Świętym

"Jezus jest Prawdą, ponieważ jako Żywe Słowo, On sam jest źródłem i przypieczętowaniem całego Bożego Objawienia. Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim." (406l, 13 czerwca 1989).

Przede wszystkim musimy bronić historyczności Ewangelii i wierzyć w prawdę słów oraz cudów dokonanych przez Jezusa.

"Często przekazuje się Ewangelię, interpretując ją jednak po ludzku, co powoduje wykluczanie wszelkiej ingerencji nadprzyrodzonej. Ileż z jej wydarzeń wyjaśnia się jako legendy lub gatunek literacki! Nigdy wcześniej nie interpretowano wielkiej tajemnicy Boga w sposób tak banalny i płytki, jak się to czyni dzisiaj. W rezultacie wygasła wiara wielu i w Kościele coraz bardziej rozszerzają się poważne błędy.

Gdy przyjmiecie wszystko, co zostało powiedziane w Ewangelii Jezusa, wtedy wytrwacie w prawdziwej wierze. Głoście ją dosłownie i żyjcie nią dosłownie.

Bądźcie żywą Ewangelią, a wtedy wypełni się plan Ojca i Ogień miłości Ducha Świętego oczyści ten świat. " (243g-i, 25 marca 1982).

c) Przyzwalanie w moralności

Z powodu zeświecczenia, które charakteryzuje kulturę naszej epoki, dziś istnieje skłonność do usprawiedliwiania grzechu, a nie do uznawania go za zło, lecz za wartość i dobro. Do przekraczania Prawa Bożego się dołącza się prawne usankcjonowanie zadowalania wymogów własnej wolności. Musimy kształtować wierzących tak, by rozumieli grzech jako zło moralne, które stanowi pogwałcenie Prawa Bożego i odrzucenie miłości Ojca.

Grzech ciężki albo śmiertelny pozbawia nas Łaski uświęcającej, oddziela od wspólnoty życia z Bogiem. Jeśli to odłączenie trwa też w chwili śmierci, prowadzi nas do piekła. Jest naglącą potrzebą głoszenie dziś konieczności sakramentalnego osobistego wyznawania grzechów przez tego, kto się znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego.

Musimy się przeciwstawiać zwyczajowi przyjmowania Komunii eucharystycznej także w stanie grzechu śmiertelnego, musimy przypominać wierzącym o obowiązku spowiedzi sakramentalnej przed przyjęciem Komunii św. (Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, nr 305).

Kształtujmy sumienie wierzących także do częstej spowiedzi, aby wzrastali w łasce i byli mocni do pokonywania niebezpiecznych zasadzek demona.

Zachęcam członków Kapłańskiego Ruchu Maryjnego do częstej spowiedzi, która powinna być cechą przede wszystkim życia nas, duchownych, czyniąc nas zawsze dyspozycyjnymi dla wierzących, którzy pragną Sakramentu Pojednania.

d) Brak dyscypliny w Liturgii

"Dziś każdy chciałby ustanawiać swoje własne zasady, zgodne ze swymi upodobaniami i kaprysami. Z jak gorszącą łatwością przekracza się normy ustanowione przez Kościół" (2 lutego 1979, 169m)

Z tego powodu zachęcam kapłanów z Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, aby zastosować się w pełni do treści dokumentu "Redemptionis Sacramentum"; przede wszystkim proszę, aby nie celebrować Mszy św. bez włożenia na siebie ubrań liturgicznych i aby przestrzegać obrzędów i modlitw eucharystycznych, jakie są nakazane.

W posłuszeństwie wobec tego, co nakazuje Kościół, zachęcam wszystkich duchownych Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, aby zawsze chodzili w stroju duchownym: w sutannie lub w innym ubraniu przewidzianym dla duchownych diecezjalnych; a zakonnicy - w habicie.

Także ze sposobu, w jaki się ubieramy zostaniemy rozpoznani jako członkowie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

e) Brak posłuszeństwa Magisterium Papieża

"Moje matczyne Serce jest zranione. Widzę bowiem, jak przeciwnicy Papieża coraz bardziej atakują jego słowa i działanie, a Moi synowie milczą i nie zabierają głosu.

Wskutek tego wewnętrznego rozłamu jego posługa nie jest już wystarczająco wspierana, a jego nauczanie nie wywiera wpływu na cały Kościół, który Chrystus chciał widzieć zjednoczony wokół Następcy Piotra. (170 o-p, 11.02.1979)

"Wy, Kapłani - których gromadzę w Moim Ruchu dla powstrzymania natarcia szatana - powinniście razem z Papieżem utworzyć potężną zaporę. Macie szerzyć jego słowa, bronić go. On bowiem będzie musiał nieść ciężki Krzyż w czasie największej w historii zawieruchy." (14h, 28 sierpnia 1973).

"Przyłącz się, w miłości i modlitwie, do wszystkich Kapłanów należących do Mojego Ruchu, który prowadzę do coraz większej miłości do Papieża i Kościoła z nim zjednoczonego. Musicie podtrzymywać go modlitwą, waszą miłością i wiernością. Powinniście iść za nim, realizując jak najdoskonalej wszystko, co postanowi dla dobra Kościoła. Dajcie pod tym względem dobry przykład wszystkim." (162 d-e; 17 października 1978).

f) Lekceważenie Eucharystii

Niestety rok Eucharystyczny nie przyniósł w Kościele nowego rozkwitu miłości, uwielbienia i wynagrodzenia Jezusowi Eucharystycznemu. Jest to zatem zadanie, jakie Matka Boża powierza Kapłańskiemu Ruchowi Maryjnemu, gdyż to właśnie Jezus Eucharystyczny ma być sercem i centrum nowej ewangelizacji.

"Proszę, żeby powrócono wszędzie do organizowania godzin adoracji przed Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie. Pragnę, żeby wzrósł hołd miłości wobec Eucharystii i aby ujawnił się w dostrzegalnych i wymownych znakach waszej pobożności. Otaczajcie kwiatami i światłami Jezusa Eucharystycznego. Poświęćcie Mu pełną czułości uwagę. Podchodźcie do Niego z głęboką czcią, przyklękając i adorując Go." (360r, 21 sierpnia 1987).

Wychowujmy wierzących do tego, aby przyjmowali Komunie świętą w postawie coraz bardziej godnej. Nawet jeżeli mają oni możliwość przyjąć Komunię do ust lub na rękę, my możemy subtelnie podpowiadać im, aby wybrali to, co bardziej wyraża ich szacunek. Nie naśladujmy tych kapłanów, którzy nakazują wiernym przyjmowanie Komunii na rękę, jak to często bywa.

Daremne, niepotrzebne i bezowocne byłoby nasze dzieło ewangelizacji, bez obecności Jezusa, "jedynie Jezus w Eucharystii da całemu Kościołowi siłę do całkowitej odnowy. Uczyni go ubogim, ewangelicznym, czystym, pozbawionym wszelkiego oparcia, w którym pokładałby swą ufność; uczyni go świętym, pięknym, bez skazy i bez zmarszczki - na podobieństwo waszej Niebieskiej Mamy." (330C; 8 sierpnia 1986).

g) Globalizm religijny

Wobec podstępnej i niebezpiecznej zasadzki globalizmu religijnego, który próbuje zaatakować wszystkie wyznania, w tych czasach, Kościół powinien głosić całemu światu, z odwagą i siłą swe świadectwo, aż do gotowości oddania życia, to co św. Piotr ogłosił przed Sanhedrynem: "I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni> (Dz 4,12).

Tylko On jest naszym Odkupicielem. Tylko On jest naszym Zbawcą. Jezus Chrystus jest Pierwszym i Ostatnim, Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą, Gwiazdą Zaranną, która nas prowadzi do przeżycia nowego dnia jego chwalebnego powrotu.

Z największą miłością i największą wiernością idziemy wszyscy za papieżem Benedyktem XVI, którego Duch Święty darował Kościołowi na te czasy, także dzięki cierpieniom i modlitwom naszego ukochanego Jana Pawła II, który z Raju towarzyszy nam i nam błogosławi.

On, który widzi Kościół jako łódź, "otoczoną zewsząd wodą usiłującą ją zatopić" (Stacja 9 Drogi Krzyżowej, Wielki Piątek 2005) może zająć miejsce u steru, ponieważ, w burzliwym morzu tego czasu może prowadzić go stanowczo do pewnego portu na spotkanie z Jezusem - jego Założycielem i Panem.

"Jako Apostołowie ostatnich czasów powinniście ogłaszać bliskość chwalebnego powrotu Jezusa. Wprowadzi On ludzkość w nowe czasy, w których ukażą się wreszcie nowe niebiosa i nowa ziemia. Głoście wszystkim Jego bliski powrót. <Maranatha. Przyjdź, Panie Jezu!>" (533n, 8 grudnia 1994).

<Istota Liturgii zawiera się w modlitwie przekazanej przez św. Pawła i w Didache: marana tha: Przyjdź, o Panie. W liturgii wypełnia się już teraz Paruzja, rozciąga się ku Panu, który przychodzi i poucza nas, by wołać: Przyjdź, Panie Jezu! I jeszcze dziś dostrzega się jego odpowiedź i w niej ukazuje się prawda: Tak, przyjdę niebawem!> (Ap 22,17-20) (Il Timone, nr 22, pkt 40)

Powierzam wam, Odpowiedzialnym, zadanie upowszechnienia tego listu wśród wszystkich członków Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, aby dotarło do nich moje serdeczne pozdrowienie i kapłańskie błogosławieństwo.

 

W Niepokalanym Sercu Maryi,
wasz mały brat
don Stefano Gobbi