<ORĘDZIE FATIMSKIE - CORAZ BARDZIEJ PILNE I AKTUALNE!>

"Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej" (1973-1996) - czyli orędzia przekazane przez Najświętszą Maryję Pannę włoskiemu kapłanowi - to dzieło monumentalne. Orędzie Fatimskie w świetle tych przesłań to fascynująca lektura. Temat przesłania fatimskiego omówiony został w ponad 60 Orędziach. Być może analiza ta, choć niepełna, zachęci Czytelników do sięgnięcia po tę wyjątkową pod każdym względem lekturę.

Spis treści:
Jaka jest treść Orędzia Fatimskiego?
Zapowiedzi przyszłości
Czy świat odpowiedział na wołanie swej Matki?
Dlaczego Maryja ukazała się w Fatimie
Jakie przyszłe wydarzenia zapowiedziała Matka Boża w Fatimie?
Czy obecnie realizują się zapowiedzi zawarte w tajemnicy fatimskiej?
Ostatnia tajemnica: odstępstwo świata i Kościoła... Jak ratować świat przed tragedią kary?
Odpowiadając na wezwanie Maryi, damy jej możliwość działania i odniesienia zwycięstwa! Kapłański Ruch Maryjny - spełnieniem próśb Maryi w Fatimie Maryja zwycięży! <Niczego podobnego nie było od stworzenia świata...>
Zobowiązujące pytanie...

JAKA JEST TREŚĆ ORĘDZIA FATIMSKIEGO?

Maryja przypomniała je 13.10.80, mówiąc: <...kieruję znowu do świata pełne udręczenia wezwanie, z którym zwróciłam się tego samego dnia w Fatimie. Streszcza ono w kilku słowach orędzie, które przyszłam wam przekazać z Nieba: Nie grzeszcie już! Nie obrażajcie więcej Mojego Syna Jezusa, który jest już tak bardzo znieważany. Powróćcie do Boga przez wasze nawrócenie, drogą modlitwy i pokuty.> Kilka słów, podstawowe wskazania, a tak trudne okazują się do realizacji. Pochylmy się nad nimi w naszym życiu, by Maryja nie musiała - z powodu ludzkości wciąż uparcie nie słuchającej Jej zatrwożonego głosu - powtarzać bolesnej skargi: <Niestety, Moje orędzie nie zostało wysłuchane. Ludzkość nadal podąża drogą buntu przeciw Bogu, uporczywego odrzucania Jego prawa miłości. Doszło nawet do zanegowania grzechu, do usprawiedliwiania najpoważniejszych wykroczeń moralnych - w imię fałszywie rozumianej wolności. W ten sposób szatanowi, Mojemu przeciwnikowi, udało się schwytać was w swoje sidła. Wielu zatraciło świadomość grzechu, dlatego coraz częściej się go popełnia i usprawiedliwia. Prawie zupełnie zanikło poczucie żalu, który jest pierwszym krokiem na drodze nawrócenia. Nawet w narodach o najstarszej tradycji chrześcijańskiej doszło do zalegalizowania wielkiej zbrodni masakrowania małych dzieci w łonie matek. Zbrodnia ta woła o pomstę przed obliczem Boga> (211). Matka Boża mówi nam dziś na nowo o coraz bliższym zagrożeniu: <Oto godzina sprawiedliwości i miłosierdzia. Oto godzina kary i zbawienia. Wasza Niebieska Mama wstawia się za wami u Boga, gdyż nigdy nie byliście tak zagrożeni i tak blisko największej próby jak obecnie. Dlatego błagam was o nawrócenie i o powrót do Boga.> (211) W 4 lata później, w rocznicę pierwszego objawienia Maryja mówi: <Żyjecie w okresie, w którym walka między Mną, Niewiastą obleczoną w słońce, a Moim przeciwnikiem, czerwonym Smokiem, zmierza już ku końcowi. Aby potwierdzić Moją stałą obecność wśród was, ukazuję się ciągle w nowy sposób, bardziej niezwykły. Moje matczyne pragnienie przekazuję wszystkim przez orędzie, które staje się dziś naglące i pełne niepokoju: Nawróćcie się i żałujcie za swoje grzechy! Nawróćcie się i powróćcie do Boga, który was zbawia! Nawróćcie się i kroczcie drogą dobra, miłości i świętości! Dla was jest to jeszcze drogocenny czas nawrócenia. Przyjmijcie Moje zaproszenie, kierowane na tyle sposobów do Moich bardzo zagrożonych dzieci> (289). Tak więc podstawowe wezwania do porzucenia grzechu i całkowitego zwrócenia się do Boga dla uniknięcia ciążącej nad nami kary stają się z dnia na dzień coraz bardziej aktualne:

1. Modlitwa

Maryja prosiła w Fatimie przede wszystkim o modlitwę, szczególnie różańcową: <Módlcie się więcej, odmawiajcie Różaniec Święty. Módlcie się wspólnie w Wieczernikach, módlcie się szczególnie w rodzinach. Chcę, by rodziny chrześcijańskie zaczęły na nowo się modlić ze Mną i za Moim pośrednictwem, aby doznać ocalenia od wielkich zagrażającym im nieszczęść> (13.05.84). W orędziu nr 192 zachęciła do podjęcia konkretnych działań dla uniknięcia ciążącej nad nami kary: <Módlcie się coraz więcej. Módlcie się ze Mną, odmawiając Różaniec Święty. Módlcie się i czyńcie pokutę, aby te godziny zostały skrócone i aby możliwie jak najwięcej Moich dzieci osiągnęło wieczne zbawienie. Módlcie się, aby cierpienia przyczyniły się do nawrócenia wszystkich oddalonych od Boga. Módlcie się, abyście nigdy nie zwątpili w miłość Ojca, który zawsze na was patrzy i zajmuje się wami. On posługuje się cierpieniem jako środkiem wyleczenia was z choroby zepsucia, niewierności, buntu, nieczystości i ateizmu. Proszę was obecnie o bardziej intensywną modlitwę... Powiększajcie liczbę waszych Wieczerników modlitwy. Mnóżcie wasze Różańce, odmawiajcie je dobrze i ze Mną. Ofiarowujcie Mi także wasze cierpienie i pokutę... Dzięki temu utworzymy razem wielką sieć miłości, która obejmie i uratuje cały świat.>

2. Pokuta

Pokuta, podejmowanie umartwień jest działaniem, nierozłącznie związanym z modlitwą, które może ocalić świat. Ileż mamy w życiu codziennym okazji do podejmowania umartwień. Wystarczyłoby z poddaniem się woli Bożej przyjmować te cierpienia, których nie da się uniknąć, i składać je z ufnością w Niepokalanym Sercu Maryi, by Ona zaniosła je przed Boży tron jako naszą ofiarę dla ratowania świata. <Umartwiajcie się przez pokutę i post! - powiedziała ks. Gobbiemu w rocznicę pierwszego objawienia w r. 1984 - Post, który najbardziej lubię, to powstrzymywanie się od zła i grzechu, wyrzekanie się tytoniu, alkoholu, kina i telewizji. Nie oglądajcie programów telewizyjnych niszczących waszą wewnętrzną czystość, wprowadzających do dusz wiele rozproszeń, zasiewających w sercach ziarno zła.> <Złóżcie ofiarę z waszego cierpienia. Przeżywane przez was godziny są naprawdę trudne i bolesne. Czeka was cierpienie, jakiego świat nigdy jeszcze nie zaznał. Poprzez tę ofiarę możecie jednak zbawić nawet tych, którzy usiłują was zgubić, i wyświadczyć dobro tym, którzy są dla was biczem. I tak na koniec będą mogły osiągnąć zbawienie nawet te wielkie narody, które w sposób otwarty zbuntowały się przeciwko Bogu i stały się prawdziwym biczem dla całej ludzkości> (155).

3. Poświęcenie się Sercu Maryi

<Poświęcajcie się ustawicznie Mojemu Niepokalanemu Sercu i trwajcie każdego dnia we wspólnocie życia ze Mną> (13.05.84). <W Moim Niepokalanym Sercu znajdziecie pociechę! Dlatego powtarzam dziś każdemu z was to, co przepowiedziałam w Fatimie Mojej córce Łucji: Moje Niepokalane Serce stanie się twym schronieniem i bezpieczną drogą, która doprowadzi cię do Boga> (326). Poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi ma wielkie znaczenie. Ona sama tłumaczy nam: <Obecnie szczególnie potrzebujecie ochrony przed straszliwymi zasadzkami Mojego przeciwnika, któremu udało się ustanowić swe królestwo na świecie. Jest to królestwo sprzeciwiające się Chrystusowi - królestwo Antychrysta. W tych ostatnich latach waszego wieku jego królowanie osiągnie szczyt mocy, władzy, wielkiego zwodzenia. Nadchodzi godzina, gdy niegodziwiec ukaże się z całą mocą i zapragnie przywłaszczyć sobie miejsce Boga, aby sam mógł otrzymywać cześć jako Bóg. Co zrobić, by - w chwili tej krwawej plagi straszliwej próby - nie zagubić się, nie zniechęcić, pozostać silnym w wierze i wiernym jedynie Jezusowi i Jego Ewangelii? Moje Niepokalane Serce stanie się silną obroną, tarczą, chroniącą was przed wszystkimi [jego] atakami> (326). Ktoś może zadać sobie pytanie o sens takiego poświęcenia. Maryja uprzedza te wątpliwości: <Dlaczego prosiłam was o poświęcenie? Gdy jakaś rzecz zostaje poświęcona, nie używa się jej już do innych celów, lecz przeznacza do użytku sakralnego. Tak dzieje się, gdy jakiś przedmiot przeznacza się do kultu Bożego. Może tak być również z osobą, kiedy zostaje powołana przez Boga do oddawania Mu doskonałej czci. Prawdziwym aktem waszego poświęcenia się jest chrzest... Po chrzcie jesteście przeznaczeni do doskonałego uwielbiania Przenajświętszej Trójcy i poświęceni, by żyć w miłości Ojca, naśladować Syna i trwać w pełnym zjednoczeniu z Duchem Świętym. Cechą charakterystyczną aktu poświęcenia jest jego pełnia. Gdy poświęcacie się, jesteście oddani całkowicie i na zawsze. Prosząc zatem was o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu, daję wam do zrozumienia, że powinniście zdać się na Mnie zupełnie, w sposób całkowity i stały, abym mogła rozporządzać wami zgodnie z wolą Bożą. Macie powierzyć się całkowicie, oddając Mi wszystko. Nie powinniście Mi dawać tylko niektórych rzeczy, zachowując jeszcze coś dla siebie. Macie prawdziwie i całkowicie należeć do Mnie> (7.06.86). Oddanie się Sercu Maryi jest konieczne dla uratowania świata, bo da Maryi możliwość działania przez osoby Jej poświęcone: <Dzisiaj jest to konieczne dla uratowania całej ludzkości, tak chorej i tak oddalonej od Boga i od Kościoła... Niebieska Mama chce uzdrowić Kościół przez was, Moi Kapłani. Uczynię to wkrótce, jeśli pozwolicie Mi działać w was i jeśli zdacie się, ulegle i z prostotą, na Moje miłosierne macierzyńskie działanie> (326).

4. Trwać w wierze, słuchać nieomylnego nauczania Papieża i modlić się za niego

Dzieci, które doznały objawień w Fatimie - a szczególnie Hiacynta - zostały uwrażliwione na szacunek, jakiego doznawać powinien Papież, który ma się wyrażać posłuszeństwem i modlitwą. 13 maja 1995 Maryja powiedziała: <Módlcie się za Papieża. Ten Papież jest największym darem, jakiego udzieliło wam Moje Niepokalane Serce na czas oczyszczenia i wielkiego ucisku. Znaczna część Mojego orędzia i Mojej tajemnicy - ujawnionej przeze Mnie w Fatimie trojgu dzieciom, którym się ukazałam - dotyczy właśnie osoby i misji Papieża Jana Pawła II. Jakże wielkie jest jego cierpienie! Często jest on jakby przygnieciony ciężarem krzyża, który stał się tak bardzo ciężki. Ludzkość biegnie drogą przemocy i nienawiści, bratobójczych walk i wojen, pomimo pełnego udręki wołania, z jakim on zwraca się do wszystkich, błagając o pokój. Ludzkość staje się w coraz większym stopniu niewolnicą dobrobytu i przyjemności, materializmu i hedonizmu, zatwardziałości serca w obliczu potrzeb małych, biednych, wobec ludzi z marginesu, prześladowanych i wyzyskiwanych. Jakże wielki jest ból Papieża na widok ludzkości tak zagrożonej nieświadomym kroczeniem po drodze własnego zniszczenia. Módlcie się za Papieża. Jak bardzo krwawi jego serce na widok podziału, jaki zakorzenił się w Kościele; na widok utraty wiary, która staje się coraz powszechniejsza. Naucza się błędów i szerzy je, pomimo odwagi i siły, z jaką on idzie, by utwierdzać wszystkich w wierności Chrystusowi i Ewangelii we wszystkich częściach świata. Jego encykliki są prawdziwymi pochodniami światła, zstępującymi z Nieba w głębokiej ciemności spowijającej świat... On przeżywa godzinę Getsemani i Kalwarii, ukrzyżowania i złożenia siebie w ofierze. Pan patrzy na niego jak na najcenniejszy dar ofiarny, który ma zostać obecnie złożony na ołtarzu jego kapłańskiej ofiary... To właśnie przez wzgląd na ofiarę Mojego pierwszego umiłowanego syna Boża Sprawiedliwość zaślubi wielkie Miłosierdzie. Po czasie próby, która będzie czasem oczyszczenia całej ziemi, nastanie dla świata nowa era przewidziana i zapowiedziana przez niego. To dlatego on zaprasza was w tych ostatnich czasach do przekroczenia promiennego progu nadziei.>

Zapowiedzi przyszłości

Oprócz konkretnych wezwań do modlitwy, czynienia pokuty, poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi oraz zwrócenia się w posłuszeństwie ku Osobie Ojca Świętego, <tajemnice> fatimskie zawierały też szczególne uzasadnienie tego wołania. Stanowi je zapowiedź tragicznej przyszłości, czekającej ludzkość: jeśli nie zejdzie ona z drogi grzechu, będzie musiała przejść przez bolesne oczyszczenie i karę. Maryja ukazała rozpoczętą w naszym wieku ostateczną walkę między Bogiem a szatanem, opisaną w Apokalipsie, która przygotowuje ludzkość na powtórne przyjście Chrystusa w chwale oraz Jego zwycięstwo. Można by więc zadać sobie pytanie: Po co odpowiadać na wołanie Maryi, skoro Bóg i tak zwycięży? Po co walczyć z wysiłkiem w zastępie dzieci formowanych przez Niebieską Matkę? Po co się modlić i pokutować, gdy inni się bawią, skoro Maryja - pomimo mrocznych i tragicznych zapowiedzi - ukazała świetlaną przyszłość tryumfu Swego Serca, a przez Nie - tryumfu Boga? Można wskazać trzy zasadnicze przyczyny matczynego wołania, które rozległo się w Fatimie. Po pierwsze, choć po karze zapowiedziany jest tryumf Boga, On nie chce naszego cierpienia. Dlatego właśnie poprzez Matkę wskazuje nam drogę, która pomogłaby nam go uniknąć, gdybyśmy Jej posłuchali. Po drugie, Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Dlatego błaga - za Jej pośrednictwem - o naszą współpracę w ratowaniu zmierzających ku wiecznej otchłani, którzy są na drodze potępienia. Po trzecie, nawet gdyby nasze zbawienie nie było zagrożone, a kara nie ciążyła nad nami w bliskiej przyszłości, wołanie Maryi byłoby i tak uzasadnione. Bóg bowiem pragnie naszego jak największego podobieństwa do Siebie, a realizacja próśb Matki Bożej, wzywającej do modlitwy, pokuty, posłuszeństwa Ojcu Świętemu i do schronienia się w Jej Sercu - może nam przynieść jedynie większe uświęcenie i tryumf dobra w naszej duszy, wokół nas, w Kościele i na świecie.

CZY ŚWIAT ODPOWIEDZIAŁ NA WOŁANIE SWEJ MATKI?

Analizując kierunek, w jakim zdąża świat - pomimo wielu pozytywnych wydarzeń, do jakich należy np. podjęta na świecie krucjata różańcowa, także wśród dzieci - świat nie odpowiedział należycie na wołanie Maryi w Fatimie. Ona sama tak o tym mówi 13 maja 1987: <...Przed 70 laty, w ubogiej Cova da Iria w Fatimie, zeszłam z Nieba przekazać wam Moje orędzie nawrócenia i ocalenia. Następujące po sobie lata były stałym potwierdzeniem tego, co wam wtedy przepowiedziałam. - Nie chciano powrócić do Boga przez nawrócenie. Wprowadziło to całą ludzkość na wysuszoną, zimną drogę nienawiści i przemocy, grzechu i coraz bardziej szerzącej się nieczystości. Wojny wybuchają nieustannie jedna po drugiej i pomimo tylu wysiłków nie potrafiliście zbudować pokoju. Przeciwnie nawet, dziś bardziej niż kiedykolwiek grozi światu samozagłada. - Nie chciano odpowiedzieć na Moją prośbę o modlitwę. Zwróciłam się z nią wtedy do was, prosząc szczególnie o częste odmawianie Różańca Świętego dla wyproszenia nawrócenia grzeszników i dla ocalenia wielu dusz, narażonych na wielkie niebezpieczeństwo wiecznego potępienia. Noc grzechu spowiła świat i zło rozprzestrzeniło się wszędzie jak straszliwy rak. Nie chce się jednak uznać grzechu za zło. Przeciwnie, jest on otwarcie usprawiedliwiany i wychwalany jako dobro. Ludzie się już nie spowiadają. Często żyją i umierają w grzechu śmiertelnym. Ileż dusz idzie każdego dnia do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się modlił i poświęcał dla ich zbawienia. - Nie przyjęto Mojej prośby o poświęcenie Mi Rosji przez Papieża w zjednoczeniu z wszystkimi Biskupami i dlatego rozszerzyła ona swe błędy na wszystkie części świata. Żyjecie w świecie, który zbudował nową cywilizację - ateistyczną i przeciwną człowiekowi. Ludzie już się nie miłują, nie szanują życia ani dóbr bliźniego. Płomienie egoizmu i nienawiści niszczą nasiona dobroci, które jeszcze wschodzą w ludzkich sercach. Opuszcza się ubogich, małych się oszukuje i karmi zatrutym pokarmem zgorszenia. Młodzi są zdradzani i prowadzeni do przedwczesnego doświadczania zła. Profanuje się i niszczy domowe ogniska... Jak wielkie jest wasze spustoszenie! Jak gęsta jest otaczająca was ciemność! W jak wielką wpadliście przepaść! Szatanowi udało się wszędzie rozciągnąć swe królestwo ciemności i śmierci i rządzi jako pewny zwycięzca.> I jeszcze 13 maja 1990 powtarza: <Jakże bolesne wydarzenia następują jedne po drugich, realizując w pełni słowa Mojego proroctwa. - Ludzkość nie przyjęła Mojego matczynego zaproszenia do powrotu do Pana drogą nawrócenia serca i zmiany życia, modlitwy i pokuty. Poznała więc straszliwe lata drugiej wojny światowej, która pociągnęła dziesiątki milionów ofiar... - Rosja nie została Mi poświęcona przez Papieża i wszystkich Biskupów. Nie otrzymała więc łaski nawrócenia i rozszerzyła błędy na wszystkie części świata, wywołując wojny... prześladowania Kościoła i Papieża. - Szatan stał się niezaprzeczalnym panem wydarzeń waszego wieku, prowadząc całą ludzkość do odrzucenia Boga i Jego Prawa miłości, szerząc wszędzie podziały i nienawiść, niemoralność i złość, doprowadzając wszędzie do zalegalizowania rozwodu, aborcji, rozpusty, homoseksualizmu, uciekania się do wszelkich sposobów przeszkadzających powstaniu życia.>

DLACZEGO MARYJA UKAZAŁA SIĘ W FATIMIE?

1. Aby objawić plan wielkiej bitwy

Maryja objawiła się w Fatimie, aby przedstawić Swój plan ocalenia ludzkości przed grożącą jej karą i zapowiedzieć opisaną w Apokalipsie (por. Ap 12), czekającą nas bitwę między Nią a Smokiem. Tak mówiła w 1979 r.: <Przyszłam z Nieba odsłonić Mój plan dotyczący bitwy, która wciąga wszystkich ludzi, stojących w szyku pod rozkazami dwóch dowódców, na przeciwstawnych pozycjach: Niewiasty obleczonej w słońce i czerwonego Smoka. Wskazałam drogę, którą macie iść: jest to droga modlitwy i pokuty. Zaprosiłam was do wewnętrznej przemiany życia. Przygotowałam też przystań, abyście się w niej zgromadzili, schronili i doznali umocnienia podczas obecnej burzy, która stanie się jeszcze gwałtowniejsza. Przystanią tą jest Moje Niepokalane Serce.>

2. Aby być z nami w trudnych chwilach

13 maja 1981 r. tak powiedziała o Swym ukazaniu się w Fatimie: <Światło Mojego Niepokalanego Serca obejmuje już wszystkie części świata, a Mój plan zarysowuje się coraz wyraźniej, aby ocalić i pocieszyć wszystkich. Oto dlaczego ukazałam się w Fatimie trojgu małym dzieciom. Zstąpiłam z Nieba, aby wraz z wami wyruszyć w drogę. Odczujcie więc przy sobie obecność Niebieskiej Mamy. Jest to obecność cicha i spokojna. Chce Ona dodać wam sił w zmęczeniu, podtrzymuje was w pracy, broni przed licznymi niebezpieczeństwami. Każdego dnia pomaga wypełnić wszystko, co przygotował dla was Ojciec, aby Trójca Przenajświętsza została dzisiaj bardziej uwielbiona... Zstąpiłam z Nieba, aby odżyć w was i kochać waszym sercem, podtrzymywać waszą pracą, zbawiać waszymi cierpieniami wiele Moich zagubionych dzieci, potrzebujących dziś bardziej niż kiedykolwiek niezawodnej pomocy.>

3. Aby ocalić grzeszników

Maryja objawiła się także po to, by wezwać do modlitwy za grzeszników. Tak przypomniała nam o tym 13.08.82: <Żyjecie w niezdrowej atmosferze zepsucia i tak trudno wam wytrwać w wierności przykazaniom Bożym, które skłaniają do kroczenia drogą miłości, do unikania grzechu, do życia w łasce i świętości. Tak więc każdego dnia coraz więcej Moich biednych dzieci pozwala się zwieść przez niepohamowany egoizm, zazdrość i nieczystość. Najłatwiejszą i najmniej winną ofiarą staje się młodzież. Przypadł jej los życia w latach, kiedy świat stał się gorszy, niż był w czasach potopu... Jak wiele dusz idzie do piekła, bo nie ma nikogo, kto modliłby się i ofiarowywał za nie! Powiedziałam to Hiacyncie, Franciszkowi i Łucji, gdy ukazałam się im w Fatimie. Dzisiaj mówię wam: ileż dusz możecie ocalić od ognia piekielnego i doprowadzić do Raju, jeżeli każdego dnia będziecie się ze Mną modlić za nie i poświęcać!>

4. Aby doprowadzić do tryumfu Boga

Maryja ukazuje, że dzięki naszej współpracy, poprzez realizację Jej wskazań, Bóg zwycięży zło (13.05.92): <I tak każdego dnia coraz bardziej tryumfuje Moje Niepokalane Serce. Im bardziej będę tryumfować w sercach i duszach coraz większej liczby Moich synów, tym bardziej będzie się od was oddalać kara, a Jezus będzie mógł wylewać na świat potoki Swego Boskiego Miłosierdzia. Zapraszam dziś wszystkich do postępowania za Mną, waszą Niebieską Mamą, która zstępuje z Nieba, aby stać się w tych czasach waszym zbawieniem i waszym pewnym zwycięstwem.>

5. Aby otworzyć Księgę zapieczętowaną

Głęboki wymiar objawienia fatimskiego wykracza poza wezwania do nawrócenia, z których realizacją tak bardzo się ociągamy! Maryja ukazawszy się jako Niewiasta obleczona w słońce chciała nam zwrócić uwagę na to, że nadszedł czas realizacji zapowiedzi zawartych w Księdze Apokalipsy, w której św. Jan pod natchnieniem opisał wydarzenia czasów ostatnich, tych, w których żyjemy. 13.10.88 Maryja powiedziała: <Otwieram przed wami zapieczętowaną księgę, aby zostały ujawnione zawarte w niej tajemnice. Zgromadziłam was ze wszystkich stron i uformowałam, abyście byli gotowi na wielkie, czekające was wydarzenia. Tylko dzięki temu będziecie mogli zrealizować waszą ważną misję. W wielkim odstępstwie, które się wszędzie rozszerzyło, powinniście pozostać silnie zakorzenieni w prawdziwej wierze i być odważnymi świadkami wiary. W wielkim ucisku, w którym żyjecie, macie stać się znakiem Mojego Pokoju i Mojej matczynej Opieki. W wielkiej karze, spadającej właśnie na świat, powinniście być dla wszystkich pomocą, aby wspomóc ich w kroczeniu drogą ufności, modlitwy, nadziei i dziecięcego zdania się na miłość waszego Niebieskiego Ojca. Moja Światłość będzie się stawać coraz silniejsza, aby ogłaszać przyjście Jezusa, Króla sprawiedliwości i pokoju, który wszystko odnowi...> 31 grudnia 1992 w Orędziu zatytułowanym <Koniec czasów> Maryja wyjaśnia: <Cud słońca - dokonany w Fatimie w czasie Mojego ostatniego objawienia się - wskazuje, że weszliście obecnie w czasy, w których spełniają się wydarzenia przygotowujące was na powrót Jezusa w chwale. "Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą." ...chciałam was pouczyć o znakach podanych wam przez Jezusa w Ewangelii, aby was przygotować na koniec czasów. Właśnie w waszej epoce mają się one zrealizować. Rok, który się kończy i ten, który się zaczyna, stanowią część okresu wielkiej udręki. Rozszerza się odstępstwo, mnożą się wojny, następują po sobie na tylu miejscach kataklizmy, wzrastają prześladowania, a Ewangelia jest ogłaszana wszystkim narodom. Nadzwyczajne zjawiska pojawiają się na niebie i coraz liższa staje się chwila pełnego ukazania się Antychrysta.> Wiele jest odniesień do Apokalipsy w słowach przekazywanych przez Matkę Bożą założycielowi Kapłańskiego Ruchu Maryjnego. Nie ma chyba pełniejszej i doskonalszej analizy zawartych w niej symboli, jak ta przedstawiona nam przez Maryję. Np. pod datą 13 czerwca 1989 czytamy omówienie znaczenia postaci "bestii podobnej do baranka" (por. Ap 13,11): <...wspominacie dziś Moje drugie objawienie, które miało miejsce w biednej Cova da Iria w Fatimie 13 czerwca 1917 roku. Wtedy przepowiedziałam wam już to, co obecnie przeżywacie. Ogłosiłam wam wielką walkę pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce, a ogromnym czerwonym Smokiem, który doprowadził ludzkość do życia bez Boga. Przepowiedziałam wam też podstępne i mroczne działanie masonerii, która odwodzi was od zachowywania Prawa Bożego i czyni ofiarami grzechu i nałogów. Jako Mama chciałam was przede wszystkim ostrzec przed wielkim niebezpieczeństwem zagrażającym dziś Kościołowi z powodu licznych diabelskich ataków, usiłujących go zniszczyć. W tym celu - na pomoc czarnej Bestii, która wyszła z morza - wychodzi z ziemi Bestia o dwóch rogach, podobnych do rogów baranka... Czarna Bestia, podobna do pantery, oznacza masonerię. Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie, kiedy ogłosiłam, że szatan wejdzie aż na szczyt Kościoła. Zadaniem masonerii jest prowadzenie dusz na zatracenie - przez doprowadzanie ich do kultu fałszywych bogów. Celem zaś masonerii kościelnej jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, przez utworzenie nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywego Kościoła... Masoneria kościelna usiłuje więc zaciemnić Jego Boskie Słowo przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: 'Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.' Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa.> 13.05.94: <Moje orędzie jest przesłaniem apokaliptycznym, ponieważ jesteście w samym sercu tego, co zostało wam ogłoszone w ostatniej i jakże ważnej Księdze Bożego Pisma. Teraz gdy otwarłam przed wami zapieczętowaną księgę, powierzam Aniołom światłości Mojego Niepokalanego Serca zadanie polegające na doprowadzeniu was do zrozumienia tych wydarzeń.> fat_003.jpg (18916 bytes) <C:UsersEBAppDataLocalTemp\att64bc2.gif>

6. Aby dać modlitwę na obecne czasy: czasy lekceważenia Eucharystii

Mówiąc ze smutkiem o zaniku wiary, który przejawia się także opuszczeniem Jezusa obecnego w każdym tabernakulum świata, Matka Boża powiedziała (8.08.86): <Niestety, Jezusa w Tabernakulum otacza dziś wielka pustka, opuszczenie i niewdzięczność. Przepowiedziałam te czasy w Fatimie za pośrednictwem Anioła ukazującego się dzieciom. On nauczył je takiej modlitwy: 'Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, wielbię Cię w głębi duszy i ofiarowuję Ci drogocenne Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo naszego Pana, Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich Tabernakulach na całej ziemi, jako zadośćuczynienie za obrażające Go zniewagi, świętokradztwa i obojętność...' Ta modlitwa została dana dla waszych czasów. Jezusa otacza dziś pustka wywoływana przede wszystkim przez was, Kapłanów. W waszym apostolskim działaniu często bowiem działacie bezużytecznie i w sposób bardzo powierzchowny. Kierujecie się ku rzeczom mniej ważnym, drugorzędnym, zapominając, że centrum waszego kapłańskiego dnia powinno być tu, przed Tabernakulum, gdzie Jezus jest obecny i przechowywany, szczególnie dla was... Sposób, w jaki w wielu kościołach traktuje się Jezusa obecnego w Tabernakulum, głęboko zasmuca Moje Serce Mamy: usuwa się Go do kąta, jakby był tylko jakimś przedmiotem używanym w czasie waszych kościelnych zgromadzeń. Jednak bolesną koronę cierniową wokół Mego Niepokalanego Serca tworzą dziś przede wszystkim świętokradztwa. Ileż jest dziś świętokradzkich Komunii! Można powiedzieć, że nie ma dziś celebracji eucharystycznej, w której nie byłoby świętokradzkich Komunii. Gdybyście mogli dostrzec Moimi oczyma rozmiar tej plagi, która zaraziła cały Kościół. Paraliżuje Go, czyni nieczystym i bardzo chorym! Gdybyście to widzieli Moimi oczyma, wylewalibyście ze Mną obfite łzy.>

7. Aby przygotować na wielki dzień Pana

<Wspominacie dziś Moje ostatnie objawienie, które miało miejsce w Fatimie 13 października 1917 i zostało potwierdzone cudem słońca. Wpatrujcie się coraz bardziej w Niewiastę obleczoną w słońce, która ma za zadanie przygotować Kościół i ludzkość na przyjście wielkiego dnia Pańskiego> - powiedziała Maryja 13.10.89. Dodała: <Nadeszły czasy decydującej bitwy. Przyszła na świat godzina wielkiego ucisku, gdyż Aniołowie Pana zostali wysłani ze swymi plagami na ziemię, aby ją ukarać... Nigdy niemoralność, nieczystość i rozpusta nie były w takim stopniu przedmiotem stałego rozpowszechniania - poprzez prasę i wszelkie środki społecznego przekazu - w jakim dzieje się to dzisiaj. Zwłaszcza telewizja stała się zdeprawowanym narzędziem codziennego bombardowania niemoralnymi scenami, mającymi na celu zniszczenie czystości umysłów i serc wszystkich. W miejscach rozrywek - szczególnie w kinach i dyskotekach - stale profanuje się publicznie godność ludzką i chrześcijańską. Jest to czas, w którym Pan, nasz Bóg, jest stale i publicznie znieważany przez grzechy cielesne. Pismo Święte już was ostrzegło, że człowiek popełniający grzechy cielesne znajduje w swoim ciele sprawiedliwą karę. Z powodu tego wszystkiego nadszedł czas, w którym Anioł pierwszej plagi przechodzi przez świat, aby go ukarać zgodnie z wolą Bożą. Anioł pierwszej plagi wyciska wrzód złośliwy i bolesny na ciele tych, którzy pozwolili sobie oznaczyć czoło i ręce znamieniem potwora, i na ciele tych, co wielbili jego obraz. Wrzód ten prowadzi do krzyku rozpaczy ludzi nim dotkniętych. Symbolizuje on boleści fizyczne, dotykające ciało z powodu poważnych i nieuleczalnych chorób. Wrzód bolesny i złośliwy jest plagą dla całej dzisiejszej zepsutej ludzkości. Stworzyła sobie ona cywilizację ateistyczną i materialistyczną. Poszukiwanie przyjemności stanowi w niej najwyższy cel ludzkiego życia. Niektóre Moje biedne dzieci zostały dotknięte plagą z powodu swoich grzechów nieczystych i nieporządku moralnego. Noszą one w sobie ciężar popełnionego grzechu. Jednak dotknięte są nią także dzieci dobre i niewinne. Ich cierpienia służą zbawieniu wielu złych - dzięki łączącej was wszystkich solidarności.>

8. Aby dać nam schronienie w Swym matczynym Sercu

<To Serce bardziej niż kiedykolwiek jest dla każdego z was schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga. To, co przepowiedziałam w Fatimie Mojej córce, siostrze Łucji, staje się dziś rzeczywistością. Wszyscy żyjecie w Moich czasach, dlatego ludzkości i Kościołowi ogromnie potrzeba Mojego matczynego i niepokalanego schronienia. Jest to pełen cierpienia, przepowiedziany przeze Mnie okres, w którym wszystko kieruje się ku bolesnemu i krwawemu dopełnieniu> (311). 13 maja 1994: <Moje Niepokalane Serce staje się dziś niezawodnym środkiem zbawienia dla całej ludzkości. Jedynie w Moim Niepokalanym Sercu znajdziecie schronienie w chwili kary; pocieszenie - w godzinie cierpienia; ulgę - pośród niewypowiedzianych boleści. W Nim znajdziecie światło w dniach największych ciemności, ochłodę w płomieniach pochłaniającego ognia, ufność i nadzieję pośród powszechnej obecnie rozpaczy. Sprawiam, że z Mego Niepokalanego Serca spływają promienie miłości i światła na Kościół zaciemniony i zraniony, uderzany i zdradzany.>

9. Aby przez cud słońca ukazać, że zbliża się zwycięstwo

13 października 1977, nawiązując jak zwykle do wydarzeń, które rozegrały się w Fatimie Maryja stwierdziła: <Przez ten cud chciałam wam ukazać, że Moje zwycięstwo polegać będzie na doprowadzeniu ludzi do uległego posłuszeństwa woli naszego Boga. Chciałam wam też ukazać, iż Moje zwycięstwo polegać będzie przede wszystkim na doprowadzeniu do tego, że światło znowu zabłyśnie nad światem i nad Kościołem. Świat rozświetli się na nowo, gdyż cały odda się adoracji i uwielbieniu Boga.> 13 października 1992 powiedziała: <[Słońce] wskazało wam - jakby kładąc się pod Moimi stopami - że ta godzina należy do Mnie, że to godzina waszej Mamy obleczonej w światłość... 'Podnieście oczy ku Niebu' - powiedziałam do małej Łucji, kończąc Moje ostatnie objawienie 13 października 1917 roku w Fatimie, w biednej Cova da Iria. Ona zaś, odwracając się do niezliczonego tłumu, wezwała go do popatrzenia na słońce. Pojawiło się wtedy nadzwyczajne zjawisko, oglądane przez wszystkich z głębokim wzruszeniem i określane jako 'cud słońca'. Stanowiło ono potwierdzenie autentyczności Moich objawień. To był znak ukazujący wszystkim, że wasza Niebieska Mama zstąpiła z Nieba jako <Niewiasta obleczona w słońce>.

JAKIE PRZYSZŁE WYDARZENIA ZAPOWIEDZIAŁA MATKA BOŻA W FATIMIE?

W Orędziu fatimskim nie brak zapowiedzi przyszłych wydarzeń, z których część już się wypełniła, na realizację innych czekamy, na jedne z nadzieją, na inne - z lękiem. Część zaś pozostaje nam nieznana, choć Maryja, przekazując orędzia ks. Gobbiemu i analizując wydarzenia dokonujące się na świecie i w Kościele, wyraźnie wskazuje na to, że żyjemy w czasie wypełniania się dotąd nieujawnionej "trzeciej tajemnicy". 13.05.94 Matka Boża powiedziała mu, że orędzie fatimskie to orędzie apokaliptyczne, dotyczące końca czasów i powrotu Jezusa: <W waszych czasach realizuje się orędzie dane przeze Mnie w Fatimie. Przeciw niemu rozszalał się Mój przeciwnik. Ukaże się jednak teraz całe jego nadzwyczajne znaczenie dla Kościoła i całej ludzkości. To jest orędzie apokaliptyczne. Dotyczy ono końca czasów. Zapowiada i przygotowuje powrót Mojego Syna Jezusa w chwale... Niegodziwiec wejdzie do Kościoła, aby spowodować ohydę spustoszenia, która znajdzie swój szczyt w straszliwym świętokradztwie. Wielkie odstępstwo rozszerzy się wszędzie.>

Zapowiedzi już zrealizowane:

- wybuch wojny
Wojny można było uniknąć przez nawrócenie, do którego Maryja wezwała ludzkość. 13 maja 1976 roku matka Boża powiedziała: <Od tamtego dnia upłynęło wiele czasu: już 59 lat. Była druga wojna światowa, przepowiedziana przeze Mnie jako kara dopuszczona przez Boga na ludzkość, która się niestety nie nawróciła.>

- rozszerzenie błędów Rosji po świecie
Maryja - znając dobrze niebezpieczeństwo, które groziło całemu światu - prosiła o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Niestety prośba nie została wypełniona. W orędziu nr 99 powiedziała: <Teraz przeżywacie chwile, w których marksistowski ateizm, czyli czerwony Smok, rozszerza się po całym świecie i dokonuje coraz większego spustoszenia w duszach>. 12 czerwca 1978 r. dodała, wskazując na Chiny: <Popatrz na ten ogromny naród, z którego oficjalnie została wykreślona nawet sama idea Boga. Od najwcześniejszego dzieciństwa uczy się setki milionów Moich biednych dzieci, jak obywać się bez Boga. Potwierdzam ci, że naprawdę spełniło się wszystko, co wam przepowiedziałam w Fatimie: Rosja rozszerzyła błędy po całym świecie. Pan posłużył się bezbożnymi narodami dla ukarania ludów chrześcijańskich, które oddaliły się od drogi wytyczonej przez Mego Syna Jezusa.>

- cierpienie Kościoła
Pozostawienie próśb Maryi, wyrażonych w Fatimie, bez odpowiedzi miało być okupione także cierpieniem Kościoła. Jednak Maryja od razu wyjaśnia, że jak każde cierpienie, tak i to dotykające obecnie świata i Kościoła posłuży dobru, oczyszczeniu i odnowie: <...rozpętała się już przepowiedziana w Fatimie burza dla oczyszczenia Kościoła i całego świata. Oto godzina miłosierdzia Ojca. Teraz, gdy cierpienie staje się dla wszystkich coraz mocniejsze, objawia się On przez miłość Serca Swego Boskiego Syna. Czwarty znak - wskazujący wam, że Kościół doszedł do szczytu bolesnego oczyszczenia - to prześladowanie. Istotnie, w różny sposób prześladuje się Kościół. Prześladuje go świat, w którym żyje i pielgrzymuje, wskazując wszystkim drogę zbawienia. Prawdziwi nieprzyjaciele Boga to ci, którzy świadomie powstali przeciwko Niemu, aby całą ludzkość doprowadzić do życia bez Niego, którzy coraz bardziej prześladują Kościół. Czasami prześladuje się Kościół otwarcie i gwałtownie, pozbawiając go wszystkiego i przeszkadzając mu w głoszeniu Ewangelii Jezusa. W tych czasach Kościół jednak wiele razy poddawany zostaje większej próbie: prześladuje się go w sposób podstępny i bezbolesny - pozbawiając stopniowo tlenu koniecznego do życia. Usiłuje się następnie doprowadzić go do kompromisu z duchem świata, który wnika tym sposobem do wnętrza Kościoła, uzależnia go i paraliżuje jego żywotność. Współpraca z Kościołem przekształca się często w najbardziej podstępną formę prześladowania. Zewnętrzne znaki szacunku wobec niego stały się niezawodnym środkiem uderzenia go. Wynaleziono nową technikę powolnego uśmiercania go, bez krzyku i bez przelewu krwi. Kościół jest również prześladowany od wewnątrz, przede wszystkim przez te swoje dzieci, które poszły na kompromis z jego przeciwnikiem. Udało mu się zwieść nawet niektórych Pasterzy. Wśród nich znajdują się tacy, którzy świadomie biorą udział w podstępnym planie prześladowania Mojego Kościoła od wewnątrz> (3.03.79)

- cierpienie Papieża
Bolesna wizja otrzymana przez Hiacyntę, szczególnie uwrażliwioną na opuszczenie i zniewagi, jakimi miał zostać obrzucony papież, sprawdza się na naszych oczach. Potwierdzają to słowa Matki Bożej przekazane ks. Gobbiemu 13 maja 1991: <Ojciec Święty znajduje się w Cova da Iria na modlitwie, aby podziękować Mi za macierzyńską i nadzwyczajną opiekę, której mu udzieliłam, ratując mu życie w chwili krwawego zamachu przed dziesięciu laty na Placu św. Piotra. Dziś oznajmiam wam, że jest to Papież Mojej tajemnicy - Papież, o którym mówiły dzieci otrzymujące objawienia, Papież Mojej miłości i Mojego bólu. Z bardzo wielką odwagą i nadludzką siłą idzie on we wszystkie strony świata - nie zważając na zmęczenie i liczne zagrożenia - aby cały świat utwierdzić w wierze i wypełnić w ten sposób swą apostolską posługę Następcy Piotra, Wikariusza Chrystusa, powszechnego Pasterza Świętego Kościoła Katolickiego, zbudowanego na skale przez Mojego Syna Jezusa. W tych czasach wielkiej ciemności Papież daje wszystkim światłość Chrystusa. Ze stanowczością utwierdza Kościół w prawdziwej wierze w tych czasach wielkiego odstępstwa. Zaprasza do kroczenia drogą miłości i pokoju w tych czasach przemocy, nienawiści, niezgody i wojny. Moje Niepokalane Serce jest zranione, widząc jak wokół niego rozszerza się pustka i obojętność, pełna pychy opozycja wobec jego nauczania, kontestacja ze strony niektórych Moich biednych synów Biskupów, Kapłanów, osób duchownych i wiernych. Z tego powodu Mój Kościół jest dziś dotknięty głębokim podziałem, zagrożony utratą wiary, przeszyty niewiernością, która staje się coraz większa. Kiedy Papież wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, zostaniecie wszyscy ogarnięci gęstą ciemnością odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne. Wierna pozostanie jedynie mała reszta, która w tych latach przyjmowała Moje matczyne zaproszenie.>

- Zapowiedzi, na których realizację czekamy...
Wśród słów wypowiedzianych przez Maryję w Fatimie nie brak zapowiedzi, których wypełnienie stoi jeszcze przed nami. Czas obecny jest jednak czasem stopniowej realizacji wszystkich ostrzeżeń, danych w Fatimie, których ludzkość nie potraktowała poważnie. Maryja korzystając z odpowiedzi dawanej Jej przez małą, wierną "resztę" oddala karę, skracając w ten sposób czas nieuchronnego oczyszczenia.

- Kryzys obejmie Kościół
Maryja zapowiada, że kryzys i odstępstwo w Kościele oraz przeciwstawianie się Papieżowi, początkowo ukryte, wywoła otwarty bunt w Kościele przede wszystkim wśród kapłanów: <Wasze cierpienia będą się powiększały z dnia na dzień. Obecny kryzys w Moim Kościele będzie coraz większy, aż dojdzie do otwartego buntu - przede wszystkim ze strony wielu Moich synów mających udział w Kapłaństwie Mojego Syna Jezusa. Ciemność - już tak bardzo się zwiększająca - stanie się głęboką nocą nad światem> (86). 15 listopada 1990 mówi: <Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła. Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie. Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! Nadal kroczy się drogą oddzielenia od Papieża i odrzucania jego nauczania. W skrytości przygotowuje się prawdziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona. Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca.>

- Będzie się usiłowało zniszczyć Papieża
Ateizm <zagrozi hierarchicznej strukturze [Kościoła] i będzie usiłował zniszczyć Opokę, na której wznosi się jego budowla> (86). <Boleję bardzo na widok Mojego Papieża. Chwieje się on pod ciężarem bardzo ciężkiego krzyża, a otacza go wielka obojętność ze strony Biskupów, Kapłanów i wiernych.> (15.09.89). + Ateizm doprowadzi do duchowej śmierci <Ateizm marksistowski zarazi wszystko. Jak trująca chmura wniknie do wszystkich środowisk i doprowadzi do śmierci wiary wielu Moich dzieci... Podważy prawdy zawarte w Ewangelii. Zaprzeczy Boskiej naturze Mojego Syna i Boskiemu pochodzeniu Kościoła> (86). <Ludzkość znajduje się właśnie na krawędzi zagłady, której może dokonać własnymi rękoma. Zaczęło się już wszystko, co przepowiedziałam wam w Fatimie o końcu waszego wieku. Jakże mogę jeszcze powstrzymywać rękę Bożej Sprawiedliwości, skoro z każdym dniem wzrasta zepsucie, do którego doszła ludzkość, krocząc drogą upartego buntu przeciw Bogu? Ileż to narodów może być zniszczonych, ile osób - zabitych, a ile będzie musiało doznawać niewypowiedzianych cierpień!> (192).

- Kara spadnie na ludzkość
Gdy Maryja się objawia czyni to zwykle przed ważnymi wydarzeniami, kiedy istnienie Jej dzieci jest poważnie zagrożone z powodu obrażania Bożego majestatu. Czy dobra Matka mogłaby patrzeć na dziecko zmierzające ku przepaści i nie ostrzec go? To właśnie usiłowała dać poznać światu Maryja. Przypomniała o tym 15.11.90, mówiąc: <Ileż razy jako zatroskana i bolejąca Mama chciałam nakłonić Moje dzieci do kroczenia drogą nawrócenia i powrotu do Pana! Nie posłuchano Mnie. Nadal kroczyliście drogą odrzucania Boga i Jego Prawa Miłości. Grzechy nieczystości coraz bardziej się mnożyły, a niemoralność rozszerzyła się jak morze, które zalewa wszystko. Usprawiedliwiono nawet homoseksualizm - grzech nieczysty przeciwny naturze. Rozpowszechniono uciekanie się do środków zapobiegających powstaniu życiu. Przerywanie ciąży - to wołające o pomstę przed obliczem Bożym morderstwo małych niewinnych dzieci - jest coraz częstsze... Nadeszła właśnie chwila Bożej Sprawiedliwości i wielkiego Miłosierdzia. Poznacie godzinę słabości i nędzy, godzinę cierpienia i klęski, godzinę oczyszczenia i wielkiej kary. ...Nadeszła wielka próba dla całej ludzkości. Kara - przepowiedziana przeze Mnie w Fatimie i zawarta w tej części tajemnicy, która nie została wam jeszcze ujawniona - ma właśnie się ujawnić. Nadeszła dla świata wielka chwila Bożej Sprawiedliwości i Miłosierdzia.> <Głód, ogień i wielkie zniszczenie - oto co przyniesie wam kara, która spadnie wkrótce na biedną ludzkość> (192).

- Ludzkość i Kościół dozna oczyszczenia
Trwające cierpienia, o których wielokrotnie mówiła z bólem Maryja w orędziach "Do Kapłanów, umiłowanych synów...", choć dotkną boleśnie wszystkich ludzi, to jednak przyniosą im oczyszczenie i w końcu - pokój. 3 marca 1979 Maryja powiedziała: <Żadna próba nie będzie służyć w takim stopniu pełnemu odnowieniu Kościoła, jak to wewnętrzne prześladowanie. Istotnie, wyjdzie on z tego cierpienia bardziej oczyszczony i pokorniejszy, bardziej oświecony i umocniony. Wy zaś musicie przygotować się na tym większe cierpienie, im bliższy stanie się decydujący moment oczyszczenia. Dlatego chciałam wam przygotować bezpieczne schronienie. W Moim Niepokalanym Sercu zostaniecie pocieszeni i napełnieni siłą...> Pod datą 9 listopada 1984 r. czytamy: <W tych orędziach ujawniam wam także Mój plan: jego ciche przygotowanie, bolesne urzeczywistnianie i zwycięskie zakończenie. Dochodzicie obecnie do najboleśniejszego i najbardziej krwawego końca oczyszczenia. Dokona się ono w tych latach, przed wielkim tryumfem Mojego Niepokalanego Serca i przyjściem do was chwalebnego Królestwa Jezusa. Jest to plan obejmujący ten wiek. W 1917 roku ujawniłam go w prorockiej zapowiedzi w Fatimie, w chwili gdy w wyraźny sposób ukazała się wielka walka pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce i czerwonym Smokiem. Walka ta trwała przez cały obecny wiek. Mój przeciwnik - przekonany, że potrafi zniszczyć Kościół i doprowadzić całą ludzkość do powszechnego odrzucenia Boga - rzucił Mu pełne pychy wyzwanie. Pan przyznał mu ten okres czasu, gdyż na koniec pycha czerwonego Smoka zostanie złamana i pokonana przez pokorę, małość i moc waszej Niebieskiej Mamy - Niewiasty obleczonej w słońce. Gromadzi Ona obecnie wszystkie dzieci w Swoim zastępie przygotowanym do walki. Teraz, gdy wchodzicie w najboleśniejsze i najbardziej krwawe lata wielkiej walki, będę działać osobiście, aby uformować Mój zastęp za pośrednictwem Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, będącego Moim Dziełem.>

- Mała reszta pozostanie wierna
Ileż razy pojawia się w zapowiedziach Maryi to określenie: "mała reszta pozostanie wierna", "reszta ukształtowana w Moim Niepokalanym Sercu pozostanie wierna", zadaniem tej reszty będzie "przyjęcie Jezusa przychodzącego w chwale", aby mógł On znaleźć wiarę w sercach ukształtowanych przez Maryję (por. np. 15.09.87; 13.05.90; 15.11.90; 13.05.91 i in.). 13 maja 1994 padły słowa: <Moje Niepokalane Serce zgromadzi małą resztę, która pozostała wierna i która - w cierpieniu, na modlitwie i w nadziei - będzie czekać na powrót Mojego Syna Jezusa w chwale... Zapraszam was dziś do skierowania oczu na wielkie światło, które z Fatimy oświetla wydarzenia waszego wieku i staje się szczególnie mocne w tych ostatnich czasach.>

- Po karze nadejdzie pokój
Pomimo czekającego nas cierpienia, o jakim powiadamia nas Maryja, roztacza Ona przed nami także perspektywę ostatecznego zwycięstwa: <Pokój przyjdzie po wielkim cierpieniu, do którego właśnie wezwany jest Kościół icała ludzkość - w celu wewnętrznego i krwawego oczyszczenia. Pokój przyjdzie po nadejściu straszliwej kary, którą już wam ogłosiłam u zarania waszego wieku. Pokój przyjdzie jako dar miłosiernej miłości Jezusa, gotowego już rozlać na świat potoki ognia i łaski, które wszystko odnowią. Pokój przyjdzie jako owoc szczególnego wylania Ducha Świętego. Zostanie On wam udzielony przez Ojca i Syna dla przemienienia świata w Niebieskie Jeruzalem i dla doprowadzenia Kościoła do szczytu świętości i Boskiej wspaniałości. Pokój przyjdzie do was przez tryumf Mego Niepokalanego Serca, gdy zakończy się czas przyznany ludzkości przez Pana na jej skruchę i nawrócenie. Obecnie nadeszły wielkie wydarzenia i wszystko wypełni się w szybszym tempie, aby jak najszybciej mogła ukazać się nad światem nowa tęcza pokoju, co zapowiedziałam wam w Fatimie przed wieloma laty> (31.12.86).

Czy obecnie realizują się zapowiedzi zawarte w tajemnicy fatimskiej?

Czas ostatniego wieku, a szczególnie dziesięciolecia, to czas szczególnie nasilonej walki między dobrem i złem. W 1993 r., w kolejną rocznicę pierwszego objawienia trojgu pastuszkom w Fatimie Maryja wyjaśnia, że wydarzenia aktualne odsłaniają przed nami treść trzeciej tajemnicy: <W tych latach walka pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce a czerwonym Smokiem osiąga swój punkt szczytowy. Szatan ustanowił swe królestwo na świecie. Panuje w nim obecnie pewny swojego zwycięstwa. Siły - które kierują i wpływają na ludzkie wydarzenia zgodnie ze swymi nikczemnymi planami - to mroczne i diabelskie moce Zła. Udało się im doprowadzić całą ludzkość do życia bez Boga. Rozszerzyły błąd ateizmu teoretycznego i praktycznego. Utworzyły nowe bożki, przed którymi ludzkość pada na twarz w adoracji. Są nimi przyjemność, pieniądz, pycha, nieczystość, panowanie i bezbożność. Dlatego w tych latach przemoc coraz bardziej się rozszerzała. Egoizm uczynił twardymi i niewrażliwymi ludzkie serca. Nienawiść zapłonęła jak ogień gorejący. Wojny wybuchły we wszystkich częściach świata. Żyjecie obecnie w zagrożeniu nową, straszliwą wojną światową, która doprowadzi do zniszczenia ludów i narodów - a nikt nie wyjdzie z niej jako zwycięzca. Szatanowi udało się wejść do Kościoła, nowego Izraela Bożego. Wszedł do niego z oparami błędu i grzechu, utraty wiary i odstępstwa, kompromisu ze światem i poszukiwania przyjemności. W tych latach udało mu się zwieść Biskupów i Kapłanów, osoby zakonne i wiernych. Siły masońskie weszły do Kościoła w sposób podstępny i ukryty. Wzniosły swą twierdzę w tym samym miejscu, w którym żyje i pracuje Wikariusz Mojego Syna Jezusa. Żyjecie w krwawych latach walki. Dla was wszystkich nadeszła właśnie wielka próba. Wszystko, co zawiera się w trzeciej - jeszcze nie ujawnionej - części Mojego przesłania, właśnie się realizuje. Staje się ona odtąd jawna poprzez wydarzenia, które właśnie przeżywacie>. 11 marca 1995, podczas pobytu ks. Gobbiego w Fatimie, mówi: <Objawiłam się tu jako Niewiasta obleczona w słońce dla ukazania wam drogi, jaką przejść macie w waszym stuleciu, tak poważnie zaatakowanym przez ducha zła i wziętym przez niego w posiadanie. Przybyłam tu z Nieba, aby zaofiarować wam miejsce ucieczki, w którym możecie się schronić w chwili wielkiej walki pomiędzy Mną a Moim przeciwnikiem oraz w bolesnych godzinach wielkiego ucisku i kary... Pragnę, abyście byli tu ze Mną duchowo, bowiem wchodzicie obecnie w ostatni okres waszego wieku, kiedy całkowicie wypełnią się zapowiedziane przeze Mnie wydarzenia. To dlatego chcę dziś w tym miejscu, w którym się ukazałam, ujawnić wam Moją tajemnicę. Moja tajemnica dotyczy Kościoła. W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15). Moja tajemnica dotyczy ludzkości. Ludzkość osiągnie szczyt zepsucia i bezbożności, buntu przeciw Bogu i otwartego sprzeciwu wobec Jego Prawa miłości. Pozna ona godzinę swej największej kary, która została wam przepowiedziana przez proroka Zachariasza (Za 13,7-9). Wtedy miejsce to ukaże się oczom wszystkich jako promienny znak Mojej matczynej obecności w ostatecznej godzinie waszego wielkiego ucisku. Stąd Moje światło rozszerzy się na wszystkie części świata, z tego źródła wypłynie woda Mego boskiego miłosierdzia, które zstąpi na was, aby wylać się na suszę świata, który stał się obecnie ogromną pustynią. Właśnie w tym Moim wspaniałym dziele miłości i zbawienia ukaże się wszystkim tryumf Niepokalanego Serca Tej, która wzywana jest jako Matka Miłosierdzia.>

OSTATNIA TAJEMNICA: ODSTĘPSTWO ŚWIATA I KOŚCIOŁA...

Trzecia tajemnica fatimska, jak mamy prawo sądzić - opierając się na słowach Matki Bożej danych ks. Gobbiemu - dotyczy więc odstępstwa zarówno w świecie, jak i w Kościele: całkowitego odrzucenia Boga. 13 maja 1990 Maryja mówiła o tym ponownie: <Rozpoczynacie teraz ostatnie dziesięciolecie waszego wieku. Zstępuję z Nieba, aby zostały wam ujawnione ostatnie tajemnice i abym mogła was w ten sposób przygotować na wszystko, co musicie obecnie przeżyć dla oczyszczenia ziemi. Moja trzecia tajemnica - dana tu trojgu dzieciom, którym się ukazałam, a wam do dziś nie ujawniona - stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń. Kościół pozna godzinę największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej. Mała reszta, która pozostanie wierna, zostanie wystawiona na największe doświadczenia i prześladowania. Ludzkość przeżyje chwile największej kary i zostanie w ten sposób przygotowana na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale. Dziś zstępuję znowu z Nieba przez Moje liczne objawienia, dawane Orędzia, przez wspaniałe dzieło Mego Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, aby przygotować was na przeżycie wydarzeń, które mają właśnie nadejść. Prowadzę was za rękę, abyście przebyli najtrudniejszy i najbardziej bolesny odcinek waszego drugiego Adwentu. Przygotowuję umysły i serca wszystkich na przyjęcie Jezusa w całkiem bliskiej już chwili Jego chwalebnego powrotu.> W Swym orędziu nr 175 Maryja pociesza nas: <...nadszedł czas decydującej bitwy... Będziecie musieli cierpieć, lecz w Moim Niepokalanym Sercu doznacie też głębokiej radości Mojej macierzyńskiej miłości. Ciemności powiększą się, lecz promień światła, wychodzący z Mojego Serca dla wskazania wam drogi, stanie się jeszcze jaśniejszy. Grzech wszystko przesłoni, lecz Ja pomogę wam przyoblec się w łaskę Bożą, która będzie musiała lśnić w was coraz bardziej, abyście wobec wszystkich świadczyli o świętości. Słuchajcie Mojego głosu z uległością i pokorą.> Obiecuje Ona także Kościołowi szczególną pomoc i obronę. Mówiła o tym m. in. 1 stycznia 1980 roku: <Wkrótce rozpocznie się czas, w którym czekają was wielkie cierpienia. Przede wszystkim Mój Kościół będzie musiał cierpieć. Zostanie wezwany do bardziej intensywnego i bolesnego oczyszczenia. W każdej chwili znajduję się blisko Kościoła, aby mu pomagać i wzmacniać go. Im bardziej Kościół będzie musiał wchodzić na Kalwarię, tym bardziej będzie odczuwał Moją pomoc i Moją nadzwyczajną obecność. Teraz musi on wejść w bardzo cenne chwile swej odkupieńczej męki, dla najpiękniejszego odrodzenia. Przewidując te chwile, przygotowałam w Moim Niepokalanym Sercu niezawodną pomoc. Jest nią Wikariusz Jezusa, Papież, którego wam darowałam, abyście go kochali, słuchali i za nim szli. Dla niego także zbliżają się teraz godziny Getsemani i Kalwarii, dlatego wy, Moje umiłowane dzieci, będziecie musiały stać się jego umocnieniem i obroną. Świat również zaczyna przeżywać najbardziej dramatyczne i bolesne godziny. W nowym roku spełni się wiele z tego, co przepowiedziałam wam w Fatimie. Nie lękajcie się! Ufajcie! W najstraszniejszej godzinie udręki zobaczycie Moje wielkie Światło, które będzie się stawało coraz silniejsze i wyraźniejsze: światło Niewiasty obleczonej w słońce, z księżycem pod stopami i z koroną z gwiazd dwunastu na głowie!> W orędziu nr 311 Najświętsza Panna mówi, jakie jest nasze zadanie w tym trudnym czasie: <Ileż boleści spotkacie na drogach świata! Po wyjściu z Wieczernika, w którym was zgromadziłam, zanieście wszędzie matczyny promień Mojej miłosiernej pomocy. Wylejcie balsam na liczne otwarte i krwawiące rany! Przekażcie Moje łagodne słowa wszystkim kroczącym po pustyni, w ciemnościach, zniechęceniu i rozpaczy. Wy jesteście znakiem Mojej matczynej obecności, promieniami światła wychodzącymi z Mojego Niepokalanego Serca, aby zstąpić na wyniszczoną ludzkość i na Kościół - zaciemniony i podzielony. Wkrótce podział ten stanie się jawny, głęboki i powszechny. Wtedy będziecie musieli stać się więzami scalającymi tych, którzy pragną pozostać zjednoczeni w wierze i w posłuszeństwie Hierarchii, tych którzy - poprzez niezliczone doświadczenia - pragną przygotować nadchodzące nowe czasy.>

JAK RATOWAĆ ŚWIAT PRZED TRAGEDIĄ KARY?

Odpowiedź pozostaje od 80 lat ta sama: odpowiedzieć poważnie i bez zwlekania na prośby Maryi. Ona wie, co może nam pomóc i ocalić:

- Modlić się, szczególnie na Różańcu
<Przeżywacie teraz to, co wam przepowiedziałam. Co powinnyście czynić, Moje biedne dzieci, aby temu zaradzić? Uciekajcie się przede wszystkim do modlitwy. Módlcie się więcej, módlcie się z większym zaufaniem, módlcie się z pokorą i całkowitym oddaniem się. Przede wszystkim odmawiajcie codziennie Różaniec Święty. Waszą modlitwą przeszkadzacie większemu rozprzestrzenianiu się błędu i powstrzymujecie działanie szatana, przechodzicie do kontrataku i niweczycie coraz bardziej jego plany. Waszą modlitwą wyprosicie w końcu zwycięstwo. Bóg zwycięży, za waszym pośrednictwem> (155). <W tym kończącym się właśnie roku mogłam jeszcze powstrzymać karę dzięki modlitwom i cierpieniom wielu Moich dzieci. Wasze tak wzmocniło Moje matczyne wstawiennictwo za wami. Jezus zechciał jeszcze powierzyć Swojej i waszej Matce ostatnią możliwość zainterweniowania w celu doprowadzenia was do zbawienia i złagodzenia wielkiego, czekającego was bólu... Przyjmijcie wszyscy, najmilsi synowie, pełne trwogi wezwanie waszej Matki. Powróćcie na drogę wiodącą do Boga przez modlitwę i nawrócenie. Daję wam dziś środek, który Ojciec wam ofiarowuje, aby wam pomóc w powrocie do Niego: Moje Niepokalane Serce. Poświęćcie się wszyscy temu Sercu i powierzcie się ramionom waszej Niebieskiej Mamy> (142). <Módlcie się coraz więcej. Módlcie się ze Mną, odmawiając Różaniec Święty. Módlcie się i czyńcie pokutę, aby te godziny zostały skrócone i aby możliwie jak najwięcej Moich dzieci osiągnęło wieczne zbawienie. Módlcie się, aby cierpienia przyczyniły się do nawrócenia wszystkich oddalonych od Boga. Módlcie się, abyście nigdy nie zwątpili w miłość Ojca, który zawsze na was patrzy i zajmuje się wami. On posługuje się cierpieniem jako środkiem wyleczenia was z choroby zepsucia, niewierności, buntu, nieczystości i ateizmu. Proszę was obecnie o bardziej intensywną modlitwę... Powiększajcie liczbę waszych Wieczerników modlitwy. Mnóżcie wasze Różańce, odmawiajcie je dobrze i ze Mną. Ofiarowujcie Mi także wasze cierpienie i pokutę... Proszę was o modlitwę i pokutę dla nawrócenia grzeszników, aby Moje najbardziej zbuntowane i najbardziej oddalone dzieci mogły również powrócić do Boga, czekającego na nich z ojcowskim niepokojem i miłosierdziem. Dzięki temu utworzymy razem wielką sieć miłości, która obejmie i uratuje cały świat> (192).

- Oddać się Maryi: poświęcić Jej Sercu
<W Fatimie wskazałam na Moje Niepokalane Serce jako na środek ocalenia dla całej ludzkości. Nakreśliłam drogę powrotu do Boga. Nie usłuchano Mnie. Teraz chcę wam ofiarować Moje Niepokalane Serce jako jedyne wasze schronienie w tak bolesnych, czekających was chwilach...> (9.11.75) <Tym, którzy poświęcają się Memu Niepokalanemu Sercu, ponownie obiecuję ocalenie: wybawienie od błędu na tym świecie i zbawienie - w wieczności. Otrzymacie je dzięki Mojej specjalnej matczynej interwencji. Ustrzegę was przed wpadnięciem w zasadzki szatana. Będę was strzegła i broniła, pocieszę was i umocnię. Niech każdy poświęci się Memu Niepokalanemu Sercu. To dzięki wam, Kapłani, i za waszym pośrednictwem wiele Moich dzieci dokona tego poświęcenia> (99). <Dokonajcie waszego poświęcenia się, odnawiajcie je często, a przede wszystkim, Moi synowie, żyjcie waszym poświęceniem się> (86).

- Zachować wierność Papieżowi
<Poświęceni Memu Niepokalanemu Sercu, bądźcie najbliżsi sercu Papieża. Módlcie się za niego, cierpcie dla niego, bądźcie z nim zawsze! Słuchajcie go, czyńcie wszystko, co wam wskazuje, rozszerzajcie jego nie słuchaną naukę. W godzinach najgłębszej nocy on będzie jedynym zapalonym światłem. Wy będziecie oświeceni tym światłem i - prowadzeni przeze Mnie - rozszerzycie je na cały świat pogrążony w ciemności> (86). <W Fatimie zapowiedziałam Ojcu Świętemu wszystkie zdarzenia. Obiecałam mu też Moją specjalną pomoc i obronę. Będę go broniła i pomagała mu przez was... Wy jesteście Moim zastępem - gotowym do walki za Kościół i za Papieża. W tym okaże się wasza wierność Ewangelii i dzięki wam odniosę Moje największe zwycięstwo. W obecnych chwilach, tak bolesnych dla Kościoła, Papież przeżywa w osamotnieniu godziny agonii i opuszczenia - jak Mój Syn Jezus w ogrodzie Getsemani. Są to dla niego chwile głębokiej udręki. Śmiertelny smutek przygniata Jego serce, a krzyż niewymownego cierpienia znaczy godziny Jego dnia. Wszystkie cierpienia i bunty świata zadają sercu Papieża głęboką ranę, jak wszystkie grzechy świata zebrane w Sercu Mego Syna w godzinach Jego strasznego konania. Powodem cierpień serca Papieża jest świat bardzo oddalony od Boga, odrzucanie Boga przez bardzo wielu ludzi, fala buntu i błota, która coraz bardziej się podnosi i chce zalać wszystko. Przyczyną cierpień serca Papieża jest samotność i opuszczenie, w którym się znajduje. Najgłębszym i największym bólem Mojego Syna, w godzinach Jego konania, była zdrada Judasza i opuszczenie przez najdroższych przyjaciół wtedy, gdy - jako człowiek - najbardziej ich potrzebował. Dziś Papież cierpi z powodu zdrady i opuszczenia przez wielu. Nawet niektórzy z jego najbliższych współpracowników często nie są mu posłuszni i przeszkadzają mu. Wielu Kapłanów - których tak bardzo kocha - przeciwstawia się mu. Liczni Moi synowie - ofiary szatana - wyszydzają go i potępiają> (23). Maryja prosi, abyśmy byli dla Papieża: <Przyjaciółmi, gdyż napełnią jego samotność wielką miłością i modlitwą... Pocieszycielami, gdyż przyniosą mu ulgę w jego opuszczeniu i cierpieniu... Obrońcami, bo będą mu zawsze wierni. Będą walczyć przeciwko wszystkim, którzy mu się sprzeciwiają i oczerniają go...> (23) <Patrzcie na Papieża - zachęca nas 13 maja 1982 roku - on daje przykład modlitwy. Jego życie, całkowicie należące do Mnie, przeze Mnie zostało ukształtowane do ducha modlitwy nieustannej i ufnej. Jego głos przeszywa Niebiosa i - łącząc się z Moim matczynym wstawiennictwem - sprowadza dziś potoki łask na zagubioną ludzkość. ...wraz z Papieżem, utwórzcie silny łańcuch modlitewny, aby wypraszać nawrócenie grzeszników, powrót do Boga wielu oddalonych dzieci, pokój dla bardzo zagrożonej ludzkości i prawdziwą, wewnętrzną odnowę dla całego Kościoła... Papież daje przykład wierności. Jest wierny powołaniu otrzymanemu w chwili objęcia katedry Piotrowej. Jest wierny Jezusowi Chrystusowi, którego głosi słowem i świadectwem życia. Dzięki temu niesione przez niego wszędzie światło jest samym Światłem Ewangelii. Trwajcie wszyscy w jedności z nim, świadcząc życiem o Moim Synu Jezusie i głosząc wiernie prawdę Jego Ewangelii. Papieża często otacza wielka pustka. Odczuwa samotność. Jego słowa - to słowa proroka, lecz jakże często padają na ogromną pustynię... Papież daje przykład mocy. Idzie naprzód wszędzie, bez lęku, z mocą wielkiej miłości Pasterza powszechnego i Wikariusza Mego Syna Jezusa. Nie boi się ani słów krytyki, ani przeszkód.>

- wznieść krzyk błagania i zadośćuczynienia
13 października 1981 otrzymaliśmy pouczenie: <Nieprzyjmowanie nadzwyczajnych znaków i brak wiary w nie rani wewnętrznie Moje matczyne Serce. Cóż jeszcze mogę zrobić dla was, Moje biedne dzieci, tak zagrożone i narażone na niebezpieczeństwo? W ostatniej próbie ratunku daję wam bezpieczne schronienie w Moim Niepokalanym Sercu. Przez to Dzieło wzywam was ze wszystkich stron świata, abyście weszli do tego schronienia przez wasze poświęcenie się... Sprawcie, by wzniósł się do Ojca potężny krzyk błagania i zadośćuczynienia. Niech z Boskiego Serca Syna spłyną na ten świat rzeki miłosierdzia. Zostanie on całkowicie odnowiony potężnym działaniem Ducha Świętego, aby rozbłysła w nim chwała Boga Ojca.>

ODPOWIADAJĄC NA WEZWANIE MARYI, DAMY JEJ MOŻLIWOŚĆ DZIAŁANIA I ODNIESIENIA ZWYCIĘSTWA!

Dzięki naszej pomocy - przez modlitwę i ofiarę - damy możliwość działania zatroskanej o nasz los Matce. 20 września 1984 powiedziała: <Bądźcie zjednoczeni na modlitwie. W ten sposób dodajecie siły Mojemu macierzyńskiemu dziełu orędownictwa i wynagradzania. Otrzymujecie od Ojca i Syna dar Ducha Świętego, który przekształci powoli całe wasze życie. Jesteście wielkim ratunkiem dla tylu waszych braci, a Moich najmilszych synów, których szatan kusi, rani i dziś szczególnie zwodzi... Bądźcie Moimi Apostołami żyjąc i rozpowszechniając wszystko, co powiedziałam wam przez te lata... Zapewnijcie wszystkim bezpieczeństwo, które wam przygotowałam na czekające was krwawe dni: schronienie Mojego Niepokalanego Serca. Walczcie przy pomocy modlitwy i pokuty! Niech Różaniec stanie się waszą zwycięską bronią.> Kapłański Ruch Maryjny - spełnieniem próśb Maryi w Fatimie

Kapłański Ruch Maryjny założony przed 24 laty, z natchnienia Matki Bożej, nie powstał bez przyczyny. To w nim upatrzyła sobie Maryja podstawowe narzędzie dla podjęcia walki z przeciwnikiem Boga, dla osiągnięcia tryumfu. 13 maja 1992 Maryja wyjaśnia: <Jesteście spełnieniem się Mojego Przesłania. Przepowiedziałam wam czasy utraty prawdziwej wiary i odstępstwa, które rozszerzy się we wszystkich częściach Kościoła. Żyjecie właśnie w tych przepowiedzianych wam czasach. Jesteście znakiem Mojej obecności w tych czasach oczyszczenia i wielkiego ucisku. Wzywam was więc do włączenia się w Moje Dzieło Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, który Sama upowszechniłam we wszystkich częściach ziemi, by przemienić synów Mi poświęconych w mężnych świadków wiary i odważnych apostołów Prawdy. Oto dlaczego wychowuję was do jak największej wierności Chrystusowi, zapraszam do życia Ewangelią i do głoszenia jej dosłownie, w wielkiej jedności z Papieżem. On bowiem otrzymał od Jezusa zadanie zachowywania Jego Kościoła w Prawdzie i w Wierze. Gdy szerzy się wielkie zło niewierności i odstępstwa, wy stajecie się potężną pomocą, której Ja Sama udzielam. Przepowiedziałam wam czasy wojny i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego z powodu szerzenia się ateizmu teoretycznego i praktycznego oraz buntu ludzkości przeciw Bogu i Jego Prawu. Wy jesteście znakiem Mojej obecności w tych czasach. Proszę was więc o kroczenie drogą, którą Ja Sama wyznaczyłam wam przez te lata. Wytyczyłam wam drogę, składając orędzia w sercu małego, należącego do Mnie syna. Uczyniłam to, abyście mogli żyć na chwałę Ojca Niebieskiego, doskonale naśladować Mego Syna Jezusa, poddając się uświęcającemu działaniu Ducha Świętego. Będziecie mogli dziś dać pełne mocy świadectwo miłości i nadziei, wiary i sprawiedliwości, pokory i czystości. Stajecie się ogromną pomocą, której udzielam w obliczu wielkiego zła: materializmu i hedonizmu, egoizmu i pychy, chciwości i nieczystości. Przepowiedziałam wam karę oraz to, że na koniec Moje Niepokalane Serce zwycięży. Wy jesteście znakiem Mojej obecności w czasie bolesnej próby. Przygotowuje ona tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie. Poprzez Mój Kapłański Ruch Maryjny wzywam wszystkich Moich synów do poświęcenia się Mojemu Sercu oraz do tworzenia wszędzie Wieczerników dla Kapłanów, wiernych świeckich, dla dzieci, młodzieży i rodzin. Przez to otrzymuję wielką moc wstawiennictwa i wynagrodzenia. Mogę działać, aby przemienić serca Moich biednych grzesznych dzieci.> Kapłański Ruch Maryjny obejmujący setki tysięcy wiernych na całym świecie otrzymał szczególną misję (1.07.93): <Powierzona wam misja polega na tym, byście nieśli światło Prawdy w czasach, kiedy ciemność błędu wszędzie się rozszerzyła. Popatrzcie, jak rozszerza się brak wiary, jak odstępstwo zwiększa się z każdym dniem! Bądźcie światłem zapalonym w nocy, bądźcie apostołami wiernymi Ewangelii! Powinniście nią żyć i głosić ją dosłownie. Nie pozwólcie się zwieść tak licznym dziś, fałszywym nauczycielom. Nie pozwólcie się skusić nowymi doktrynami, nawet jeśli idzie się za nimi powszechnie. Chrystus - jak i Jego Prawda - jest wciąż ten sam: wczoraj, dziś i zawsze. Wasze światło rozbłyśnie w tych dniach przed ludźmi, którzy uwielbią Ojca Niebieskiego. Wskażecie drogę, którą należy iść w tej nowej ewangelizacji, i staniecie się apostołami ostatnich czasów. Powierzona wam przeze Mnie misja polega na tym, byście szli wszędzie, niosąc zbawienie Chrystusa ludzkości, która - po prawie dwóch tysiącach lat od pierwszego ogłoszenia Ewangelii - stała się pogańska. Dajcie dzisiejszemu światu Jezusa - jedynego Odkupiciela, jedynego Zbawiciela. Dajcie Go poprzez wierne wypełnienie waszego kapłaństwa, którym służycie duszom; przez udzielanie sakramentów, jakie zostały wam powierzone. Bądźcie szczególnie gorliwi w modlitwie; zatroskani - w waszym apostolstwie; płonący miłością - w czasie celebracji Eucharystii; wytrwali i stale gotowi służyć w sakramencie pojednania, tak dziś zaniedbanym przez wielką liczbę Moich synów Kapłanów. Pomożecie w ten sposób powierzonym wam wiernym iść drogą świętości, łaski Bożej, miłości, czystości, praktykowania wszelkich cnót. Powierzona wam przeze Mnie misja polega na tym, byście nieśli ogień miłości całej ludzkości, wysuszonej przez egoizm, zaciemnionej przez nienawiść, zranionej przez przemoc, zagrożonej wojną. Zobaczcie, ile Moich biednych dzieci upada każdego dnia pod ciężarem rozpowszechnionej niezdolności do kochania. Obecnie, kiedy nadeszła wielka próba, idźcie na cały świat, aby szukać Moich zagubionych dzieci. Weźcie je wszystkie w wasze kapłańskie ramiona i zanieście do bezpiecznego schronienia Mego Niepokalanego Serca. Podtrzymujcie słabych, umacniajcie zalęknionych, nawracajcie grzeszników, przyprowadźcie oddalonych do domu Ojca, uzdrawiajcie chorych, pocieszajcie umierających, dajcie wszystkim niebiańską rosę Mojej matczynej i miłosiernej miłości. Obecnie - począwszy od tego roku - pogorszy się sytuacja Kościoła i świata. Weszliście bowiem w czasy przepowiedziane przeze Mnie w nieujawnionym jeszcze przesłaniu danym wam w Fatimie. Teraz jednak stanie się ono jawne przez same wydarzenia, które właśnie przeżywacie. Powierzona wam przeze Mnie misja polega na tym, byście wszędzie nieśli światło Prawdy, zbawienie Jezusa, czułość Mojej macierzyńskiej miłości. Stajecie się w ten sposób narzędziami tryumfu Mego Niepokalanego Serca w świecie.>

MARYJA ZWYCIĘŻY!

Mimo zapowiedzi kar, jakie nieuchronnie ściągają nad odrzucającą Boga ludzkość Maryja zapowiada ostateczne zwycięstwo dobra. Mówiła o tym m. in. 13 maja 1980 r.: <...Niewiasta obleczona w słońce rozpoczęła już wielki bój i posuwa się codziennie naprzód dzięki wam, Mój mały wierny zastępie. Właśnie przez was chcę doprowadzić do pierwotnego blasku Dzieło stworzenia, odkupienia i uświęcenia, by Trójca Przenajświętsza mogła otrzymać największą chwałę. Tak, Światło rozbłyśnie w stworzeniach, kiedy - po klęsce wszystkich form ateizmu i po ustaniu pełnego pychy buntu - będzie ono na nowo wyśpiewywać miłość i chwałę Boga. W Kościele ponownie zabłyśnie w pełni całe światło Prawdy, wierności i jedności. Mój Syn Jezus ukaże się w takiej pełni, że Kościół stanie się Światłością dla wszystkich narodów ziemi. Sprawię, że światło łaski zabłyśnie w duszach. Duch Święty udzieli się im w obfitości, aby prowadzić je ku doskonałej Miłości.>

<NICZEGO PODOBNEGO NIE BYŁO OD STWORZENIA ŚWIATA...> 13 października 1990 powtórzyła: <Ogłaszam wam dziś, że właśnie ma się narodzić Nowy Kościół Światłości, który Mój Syn Jezus formuje we wszystkichczęściach ziemi. Przygotowuje ją w ten sposób na przyjęcie Go z wiarą i radością - w całkiem bliskiej chwili Jego drugiego Przyjścia. Bliskie jest chwalebne Królestwo Chrystusa. Zostanie ono ustanowione wśród was dzięki drugiemu przyjściu Jezusa na świat. To będzie Jego powrót w chwale. To będzie Jego chwalebny powrót dla ustanowienia wśród was Jego Królestwa i doprowadzenia całej ludzkości - odkupionej Jego drogocenną Krwią - do stanu nowego ziemskiego Raju. To, co się przygotowuje, jest bardzo wielkie. Niczego podobnego nie było od stworzenia świata. Przygotowujcie się w pokorze, w wierze, na intensywnej modlitwie. Przygotowujcie się wszyscy, gromadząc się w duchowym Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca. Przygotowujcie się w ciszy i oczekiwaniu.>

ZOBOWIĄZUJĄCE PYTANIE...

Padło ono 15 września 1989 i brzmi do dziś. Stają wobec niego wszyscy, do których dociera obecnie głos Maryi:<Was, dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu, pytam dziś o to, o co pytałam w tym miejscu troje Moich dzieci, którym się objawiłam: Łucję, Hiacyntę i Franciszka: Czy chcecie - na ołtarzu Mojego Niepokalanego Serca - złożyć siebie Panu w ofierze dla zbawienia wszystkich Moich biednych dzieci grzeszników? Jeśli zechcecie przyjąć Moją prośbę, będziecie musieli zrobić to, o co was teraz proszę:

- Modlić się więcej, odmawiając szczególnie Różaniec Święty;
- Organizować częste godziny adoracji i wynagrodzenia eucharystycznego;
- Przyjmować z miłością wszelkie cierpienia, które zsyła wam Pan;
- Szerzyć odważnie Moje orędzia, które wam daję jako Niebieska Prorokini tych ostatnich czasów.

Gdybyście wiedzieli, jaka czeka was kara, jeśli zamkniecie drzwi waszych serc na zatrwożony głos waszej Niebieskiej Mamy! Boskie Serce Mojego Syna Jezusa powierzyło bowiem Mojemu Niepokalanemu Sercu ostatnią próbę doprowadzenia was do ocalenia.>

Oprac. na podst. Orędzi "Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej" otrzymanych przez ks. St. Gobbiego w latach 1973-1996